W Nowym Roku

Witam Was serdecznie w Nowym Roku! Wiem, dawno nie pisałam… Ale ostatnio dużo się dzieje i chciałam podzielić się z Wami moimi ostatnimi przemyśleniami.

Minęły ledwie trzy doby nowego roku, a ja już mam za sobą pierwsze porodowe doświadczenie. Bardzo się z niego cieszę. To był dla mnie dobry czas, znów wiele się nauczyłam i po raz kolejny upewniłam, że idę dobrą, przygotowaną dla siebie drogą. Wiem już, że doulowanie nie zawsze jest piękne, bezproblemowe, elektryzujące, że nie można nic zaplanować, nastawić się na konkretny scenariusz.
Wiem, że jestem dla kobiety, że to mój czas dany jej, jej potrzebom, jej zachciankom. Porody bywają podobne, a jednak kobiety w nich tak różne, tak wyjątkowe.
Kocham swoją pracę, spełniam się w niej i mocno wierzę, że czas spędzony z kobietą jest dla niej pozytywnym, niosącym dobro doświadczeniem.
julianna

Mój mąż życzył mi 16 porodów w 2016 roku :) Oby się spełniło!

Ostatnio miałam wyjątkowo wzruszającą chwilę. Zostałam zapytana przez bliską mi osobę, czy nie zechciałabym zostać matką chrzestną nie tak dawno narodzonego chłopczyka. Zupełnie niespodziewane pytanie, choć odpowiedź oczywiście twierdząca. Bo choć matką czwórki dzieci jestem, to białej szatki nie dane mi jeszcze było nakładać 😉

chrzestmin

I jak zwykle na początku roku sporo myślę o wszystkich kobietach, które w najbliższych miesiącach przywitają swoje nowo narodzone dzieci.

Krysiu, Marto, Asiu, Dianko, Leno, Małgosiu, Kaju, Marysiu, Andżeliko, Marto!
Życzę Wam dobrych porodów, budujących doświadczeń, wiary we własną intuicję i baaardzo dużo oksytocyny!!!
ff

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook