W Nowym Roku

Witam Was serdecznie w Nowym Roku! Wiem, dawno nie pisałam… Ale ostatnio dużo się dzieje i chciałam podzielić się z Wami moimi ostatnimi przemyśleniami.

Minęły ledwie trzy doby nowego roku, a ja już mam za sobą pierwsze porodowe doświadczenie. Bardzo się z niego cieszę. To był dla mnie dobry czas, znów wiele się nauczyłam i po raz kolejny upewniłam, że idę dobrą, przygotowaną dla siebie drogą. Wiem już, że doulowanie nie zawsze jest piękne, bezproblemowe, elektryzujące, że nie można nic zaplanować, nastawić się na konkretny scenariusz.
Wiem, że jestem dla kobiety, że to mój czas dany jej, jej potrzebom, jej zachciankom. Porody bywają podobne, a jednak kobiety w nich tak różne, tak wyjątkowe.
Kocham swoją pracę, spełniam się w niej i mocno wierzę, że czas spędzony z kobietą jest dla niej pozytywnym, niosącym dobro doświadczeniem.
julianna

Mój mąż życzył mi 16 porodów w 2016 roku :) Oby się spełniło! Czytaj dalej

Pozycje wertykalne, czyli grawitacja w porodzie

W życiu codziennym jesteśmy na nią skazani, a w porodzie… wspaniale by było gdybyśmy byli!
Otóż grawitacja to jeden z największych sprzymierzeńców rodzącej kobiety i jej przychodzącego na świat dziecka!

Co takiego dzieje się w organizmie rodzącej podczas pozostania w  pozycji wertykalnej?

  • główka dziecka mocniej naciska na szyjkę macicy, co przyspiesza jej skracanie się i rozwieranie. (W pozycji horyzontalnej, gdy ucisk główki jest znacznie mniejszy, szyjka rozwiera się bardzo powoli; taki poród jest bardziej męczący zarówno dla mamy jak i dla dziecka).
  • skurcze macicy stają się częstsze, intensywniejsze, bardziej regularne. Dzięki temu poród może być nawet o 40% czasu krótszy niż w pozycji leżącej.
  • łożysko jest lepiej ukrwione, dzięki czemu dziecko otrzymuje więcej tlenu, znacznie łatwiej jest mu znosić kolejne skurcze
  • rodzącej znacznie łatwiej jest oddychać, co pozwala jej odpowiednio reagować na odczucia bólowe oraz wykorzystać przeponowe, głębokie oddychanie do zmniejszenia bólu
  • zredukowane zostaje napięcie i ból u rodzącej, co sprawia, że organizm wytwarza znacznie więcej oksytocyny, która jest najważniejszym hormonem w prawidłowo, naturalnie przebiegającym porodzie
  • kobieta znacznie łatwiej wsłuchuje się w swój organizm, instynktownie przybiera najwygodniejsze pozycje, jest aktywna i czuje się sprawcza
  • kanał rodny skierowany jest w dół co znacznie ułatwia przesuwanie się dziecka
  • kość krzyżowa jest ruchoma, połączenie krzyżowo-guziczne cofa się podczas przechodzenia dziecka, co zwiększa wymiar przednio-tylni miednicy nawet o 30%
  • zmniejszone jest ryzyko pęknięcia krocza, ponieważ podczas rodzenia się główki naciska ona równomiernie na wszystkie tkanki
  • sprzyja odklejeniu się łożyska oraz oczyszczaniu się macicy w III okresie poroduPozostaje zatem tylko zapytać, czemu tak wiele porodów odbywa się wbrew prawu grawitacji?A jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie?

Rysunek pochodzi z materiałów Fundacji Rodzić po Ludzku

Prezenty

Towarzyszenie rodzicom w czasie, gdy rodzi się ich dziecko to dla mnie szczególny i bardzo wzruszający czas. To, że mogę być z Wami, kiedy rodzi się Wasze dziecko, mogę wspierać Was jak tylko potrafię najlepiej, wsłuchiwać się w Wasze potrzeby, służyć tak, jak potrzebujecie, traktuję jak największe wyróżnienie i obdarzenie mnie szczególnym zaufaniem.
Dziękuję Wam za to!

Dlatego też jakiś czas temu postanowiłam, że za możliwość przeżycia z Wami tych wyjątkowych chwil, będę odwdzięczać się osobistym prezentem.
Niedługo po narodzinach Waszego Maluszka zbieram myśli, wspominam i opisuję ten czas, kiedy przychodził on na świat.
To taki szczególny, wyjątkowy prezent dla Was i dla Waszego Maleństwa.
Opowieści

Kilka opowieści już rozdanych, dla kogo będą następne? :)

Dlaczego rodzić z doulą?

Badania amerykańskich lekarzy i badaczy Johna Kennela i Marshalla Klausa, obecność douli przy porodzie:

  • skraca czas jego trwania o 25%
  • zmniejsza ryzyko indukowania lub przyspieszania porodu sztuczną oksytocyną
  • zmniejsza potrzebę stosowania farmakologicznych środków przeciwbólowych
  • zmniejsza ryzyko zakończenia porodu cesarskim cięciem
  • zmniejsza potrzebę zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego
  • zmniejsza prawdopodobieństwo interwencji medycznych

Cóż więc innego robić, jeśli nie rodzić z doulą? :)

Znajdź doulę dla siebie! :)

Dom Narodzin

Dziś trochę o alternatywie dla szpitalnej sali porodowej. Ustawa o opiece okołoporodowej, która weszła w życie 1,5 roku temu mówi m.in. o tym, iż ciężarnej należy umożliwić wybór miejsca porodu (warunki szpitalne albo poza szpitalne).

Niedawno w Warszawie i okolicach otwarte zostały dwa Domy Narodzin:

Dom Narodzin jest pewnym kompromisem pomiędzy porodem w szpitalu a porodem w domu. Jest alternatywą dla osób, którym bardzo zależy na przeżyciu możliwie najbardziej naturalnego porodu, a które z różnych przyczyn nie mogą, nie chcą, lub obawiają się porodu w domu.

Kobieta rodząca przebywa tutaj pod opieką wykwalifikowanych i doświadczonych położnych, które towarzyszą jej w świadomym i naturalnym przeżyciu porodu.

Poród w Domu Narodzin z założenia jest porodem naturalnym, bez ingerencji medycznych np. wkłucia dożylnego, rutynowego nacięcia krocza czy farmakologicznej indukcji porodu. Kobieta rodząca korzysta z niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu: masażu, instynktownym przybieraniu najwygodniejszej pozycji, immersji wodnej. Z założenia nie ma przeciwwskazań, aby rodzącej towarzyszyło więcej niż jedna wybrana osoba, np. mąż i doula.

Niestety nie jest to oferta dla każdej mamy, bowiem kobieta chcąca urodzić swoje dziecko w Domu Narodzin musi zostać do niego zakwalifikowana. Istnieje niestety wiele przeciwwskazań, które uniemożliwiają odbycie takiego porodu, są to m.in.:

  • choroby matki (nowotworowe, psychiczne, neurologiczne, zakaźne, układu moczowego, krążenia, oddechowego)
  • stan po zapłodnieniu pozaustrojowym, długoletnim leczeniu niepłodności oraz operacji macicy
  • urodzenie martwego dziecka, powyżej dwóch poronień w wywiadzie
  • wieloródka, powyżej 4 porodów
  • nadużywanie środków odurzających i alkoholu
  • wiek poniżej 18 lub powyżej 40 lat
  • nieprawidłowa ilość płynu owodniowego
  • cukrzyca
  • poród przedwczesny, lub po terminie (po 42 tyg.)
  • ciąża mnoga

Przeciwwskazań jest więc sporo, jednak jeśli mama jest zdrowa, a przebieg ciąży prawidłowy, to Dom Narodzin daje możliwość przeżycia pięknego, naturalnego porodu.

Kilka słów o Planie porodu

Mało która przyszła mama wie, że ma prawo stworzyć swój plan porodu. Jest to dokument, który przyszła rodząca pisze lub omawia wraz z doulą, położną lub lekarzem prowadzącym i który powinien zostać przez lekarza lub położną podpisany. Plan porodu zawiera preferencje rodzącej dotyczące przebiegu całego porodu. Można w nim zawrzeć wszystkie informacje (medyczne i niemedyczne), które są dla rodzącej istotne, zarówno o potrzebie słuchania wybranej przez siebie muzyki jak i nie wyrażenia zgody na podanie kroplówki z oksytocyną.

Plan porodu jest zjawiskiem dość nowym, został powołany do życia wraz z ustawą o ciąży i porodzie fizjologicznym, która obowiązuje od kwietnia 2011r. W związku z tym niewiele ciężarnych i (niestety) niewiele lekarzy i położnych wie o jego istnieniu. Czasem personel medyczny (szczególnie w mniejszych miejscowościach) nie wie, a czasem nie chce wiedzieć o tym, że kobieta ma prawo przyjść na salę porodową z własnym planem porodu.

Gdy rodząca wejdzie na salę porodową powinna od razu przekazać personelowi swój plan porodu. Dobrze jest, aby drugi egzemplarz miała przy sobie rodząca lub towarzysząca jej osoba. Opiekująca się kobietą położna ma obowiązek go przeczytać i uszanować przez cały czas fizjologicznego przebiegu porodu. Co to oznacza? Otóż ustawa Ministerstwa Zdrowia gwarantuje rodzącej, że jej „plan porodu” będzie respektowany i szanowany przez personel jeśli poród przebiegał będzie prawidłowo, fizjologicznie. Jeśli natomiast z przyczyn medycznych pojawią się komplikacje zagrażające życiu kobiety lub dziecka, personel medyczny będzie ratował Wasze życie. W takiej sytuacji przestanie być istotne, czy rodząca chciała kołysać się na piłce lub iść pod prysznic.

Przed napisaniem planu porodu warto jest odwiedzić szpital, w którym planuje się rodzić, aby uniknąć nieporozumień i nie zostać zaskoczonym pewnymi faktami. Może się zdarzyć, że rodząca marzy o porodzie w wannie i wyobraża sobie, że od momentu pojawienia się skurczy do przyjścia dziecka na świat będzie w tej wymarzonej wannie przebywać.  Personel szpitalny z pewnością nie wyrazi zgody na przebywanie w wannie od pierwszego cm rozwarcia, a może się okazać, że dany szpital w ogóle nie posiada wanny na sali porodowej.

Plan porodu przedstawia idealną wizję porodu danej kobiety. Warto jednak pamiętać, że z przyczyn losowych nie zawsze może być w 100% zrealizowany. Gdy kobieta przyjedzie do szpitala z marzeniem rodzenia w sali pojedynczej, a na oddziale porodowym, na który zostanie przyjęta, będzie w danej chwili ostatnie wolne miejsce – na sali podwójnej, to niestety ten punkt z jej planu porodu nie będzie mógł być zrealizowany..

Co powinien zawierać plan porodu? Przede wszystkim informacje o miejscu i warunkach porodu, jego przebiegu oraz podejściu rodzącej do różnych interwencji medycznych.

Plan porodu warto jest napisać. Osobą bardzo pomocną w jego tworzeniu jest doula. Ona ma dla rodzącej dużo czasu, jest w stanie omówić i wytłumaczyć wiele nurtujących i niejasnych spraw. Przedstawi kobiecie wachlarz możliwości, z których będzie mogła wybrać najbardziej jej odpowiadające.

 

Na stronie Fundacji Rodzić po Ludzku znajdziecie pomocne informacje o tym co powinien zawierać plan porodu i jak go napisać.

C.d o bólu porodowym

Odczucia bólowe w porodzie związane są z kilkoma czynnikami:

  • skurczami macicy (największego mięśnia w ciele kobiety), która kurcząc się zachęca dziecko do wychodzenia na świat i pomaga mu w pokonaniu tej drogi.
  • rozciąganiem i rozwieraniem się szyjki macicy
  • naciskiem na tkanki miękkie krocza
  • przesuwaniem się malucha przez kanał rodny

Intensywność odczuwania bóli porodowych zależy nie tylko od sygnałów wysyłanych przez ciało rodzącej, ale również od stopnia poczucia bezpieczeństwa, postawy rodzącej wobec porodu, atmosfery na sali porodowej oraz zachowania osób towarzyszących w porodzie.

Bóle porodowe mogą być znacznie silniej odczuwane, gdy rodząca:

  • czuje zdenerwowanie, niepewność, lęk, niepokój,
  • jest oceniana przez personel medyczny lub inne osoby towarzyszące
  • nieprawidłowo oddycha, lub wręcz wstrzymuje oddech w czasie skurczów
  • pozostaje w pozycji horyzontalnej

Ból porodowy można jednak łagodzić, oswoić z nim i pozytywnie do niego nastawić. Przede wszystkim warto porozmawiać z kobietą, np. doulą, która ma pozytywne doświadczenie porodu, porozmawiać nie tylko o swoich niepokojach, ale i nadziejach dotyczących porodu. W tym celu bardzo przydatne będzie stworzenie planu porodu. Warto poczytać i posłuchać o tym, jak pięknym, wspaniałym przeżyciem może być poród, aby myślenie o porodzie nie było przerażające a podniecające, uskrzydlające. Już w porodzie ważne, aby pozostać spontaniczną, przybierać pozycje, ruszać się w taki sposób, kiedy odczuwany ból jest najsłabszy. Ważne, aby ta spontaniczność odnosiła się również do wyrażania swojego zdania, wydawania odgłosów, korzystania z niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu. Mów czego potrzebujesz, jęcz, śpiewaj, krzycz, proś o masaż, głaskanie, prysznic. To Ty najlepiej wiesz, czego potrzebujesz, tylko Ty odbierasz sygnały płynące z Twojego organizmu i wiesz, co w danej sytuacji jest dla Ciebie najlepsze. Jeśli czujesz się bezradna, zagubiona, nie wiesz, co mogłoby Ci pomóc, poproś o pomoc. Doula da Ci wachlarz możliwości, spróbujecie masażu, polewania prysznicem, kołysania na piłce, a Ty podejmiesz decyzję, co jest dla Ciebie najlepsze.

Nie martw się, że wyglądasz, zachowujesz się inaczej, personel sali porodowej każdej doby widzi przynajmniej kilkanaście rodzących. Dla niego twój wygląd, reakcje fizjologiczne, zachowanie odgłosy są zupełnie naturalne. To jest Twój czas, Twój poród, a rolą personelu medycznego, douli lub innej osoby towarzyszącej jest pomoc Ci w najbezpieczniejszym i najlepszym dla Ciebie przeżyciu porodu.

 

O bólu porodowym

Dziś zaczynam obszerny temat jakim jest ból porodowy. Zaczynam, bo tyle chciałabym na ten temat napisać, że trudno będzie zmieścić to w jednym wpisie.

O bólu porodowym napisano już wiele, w internecie można znaleźć kilkadziesiąt artykułów na ten temat. Chciałam podzielić się z Wami swoim spojrzeniem na ten temat.

Dla mnie ból porodowy jest przede wszystkim czymś niezwykłym. To wyjątkowy ból, jedyny fizjologiczny, czyli wyrażający reakcję fizjologiczną. Ból, który prowadzi do wspaniałego wydarzenia, nie informuje nas o zagrożeniu.

Ból porodowy ma swoje charakterystyczne cechy, odróżniające do od innych odczuć bólowych:

  • nie jest ciągły, pojawia się z przerwami zachowując falujący rytm
  • podczas każdego skurczu szybko narasta i stosunkowo szybko znika
  • najczęściej ustępuje natychmiast po urodzeniu się dziecka

Kobiety mają bardzo różne podejście do bólu porodowego, inaczej go przeżywają. Ma na to wpływ wiele czynników, m.in. to jaki obraz porodu został ukształtowany u nich w dzieciństwie, czy w domu o rodzeniu mówiło się dobrze, czy obraz porodu przedstawiamy był jako trauma, czy pozytywne przeżycie. Na podejście do bólu mają również zasłyszane opowieści porodowe, czy niedoświadczona porodowo kobieta „nasłuchała się” już wystarczająco wielu mrożących krew w żyłach historii, czy wręcz przeciwnie to co usłyszała, wzbudziło w niej wielkie pragnienie przeżycia pięknego porodu swojego dziecka.

W dzisiejszym świecie obserwujemy powszechną niechęć do bólu. Dostępne w aptekach i sklepach środki przeciwbólowe sprzedawane są w ogromnych ilościach. Ludzie nie chcą czuć bólu, uważają, że mają pełne prawo nie odczuwać go. W związku z tym podobne podejście mają kobiety rodzące. Uważają, że podobnie jak można znieczulić ból głowy, czy zęba, podobnie można pozbyć się bólu porodowego. Jednak szereg badań przeprowadzonych na świecie w przeciągu ostatnich 20 lat pokazuje, że dobre przeżycie porodu wcale nie wiążę się z wyeliminowaniem z niego odczuć bólowych. Fakt, że wyeliminujemy z porodu ból, nie oznacza, że będziemy wspominać go jako wspaniały i piękny.

Świadome podejście do bólu porodowego jest bardzo ważnym elementem aktywnego porodu naturalnego. Kobieta, która akceptuje ból, nie stara się z nim walczyć, dostrzega, iż ból jest sprzymierzeńcem jej samej i rodzącego się dziecka.

Mity szpitalne

Dziś kilka słów na temat „dobrych rad” i mitów szpitalnych. Gdy kobieta, para przygotowuje się do porodu wiele czasu spędza nad rozmyślaniem gdzie rodzić. W mniejszych miejscowościach problem jest łatwo rozwiązywalny, bo szpital jest jeden, albo w ogóle go nie ma i trzeba jechać do innej miejscowości. W miastach wybór już mamy i to całkiem spory.

Wiele niedoświadczonych mam spędza godziny na czytaniu przeróżnych informacji w internecie, po których „misz masz” w głowie murowany. No bo na jednym forum napisali, że szpital X jest wspaniały, na drugim, że kiepski. Tak można spędzić godziny i nic poza stresem nie wynieść.

Rodziłam swoich synków w dwóch różnych szpitalach, o których (na tle warszawskim) krążą raczej słabe opinie. Czemu? A bo tak się utarło… Gdy słyszę o którymś z nich, że to najgorsza porodówka w Warszawie, w środku we mnie wrze i zastanawiam się jakim prawem osoba (nie będąca pacjentem, ani pracownikiem szpitala) wygłasza takie opinie?!

Kliknij aby powiększyć

Po pierwsze, każda kobieta ma jakieś wyobrażenie na temat porodu, swoje priorytety, którymi kieruje się przy wyborze miejsca do rodzenia. Dla jednej z nas najlepszy będzie szpital Y, innej nie będzie on zupełnie odpowiadał. Po drugie konkretny szpital to nie tylko budynek, piękne sale, odnowione korytarze, łazienki, ale przede wszystkim ludzie. Po kilkudziesięciu latach niewiele z nas będzie pamiętało, czy w sali była piłka, w łazience piękne błękitne kafelki, a w sali łóżko na pilota. Prawdopodobnie każda kobieta będzie pamiętała twarz położnej czy lekarza, którzy byli obecni przy jej porodzie.

Kliknij aby powiększyć

Nie sugerujcie się opiniami innych, same sprawdźcie, czy dane miejsce Wam odpowiada. Do każdego szpitala można wejść, rozejrzeć się, zapytać personel. Oddziały położnicze mają swoje Izby Przyjęć i zawsze (u źródła) możecie otrzymać najbardziej wiarygodne informacje na temat tego konkretnego miejsca. Przed porodami, byłam w szpitalach kilka razy. Gdy przyjeżdżałam w dniu porodu czułam, że jest to moje „oswojone” miejsce, wiem jak wygląda oddział, poznałam kilka osób z personelu i czuję się tu zupełnie inaczej niż tego dnia, kiedy byłam tu po raz pierwszy. Na każdym oddziale położniczym znajdziecie położne, które chętnie opowiedzą o szpitalu, oddziale, panujących zasadach, odpowiedzą na nurtujące Was pytania. I nie musi być to położna, której później po porodzie zapłacicie 1000zł. Ona poświęci Wam swój czas, a Wy zdecydujecie, czy chcecie, aby towarzyszyła Wam podczas porodu, czy służyła Wam tylko rozmową, odpowiedzią na kilka pytań.

Poród to niezwykły czas w życiu kobiety, warto oswoić nie tylko swoje emocje, ale również miejsce, w którym dane nam będzie spędzić te wyjątkowe godziny.